• -30%
  • New
NOWOTWORY WATYKANU
search
  • NOWOTWORY WATYKANU

NOWOTWORY WATYKANU

Opis książki

Papież Jan XXIII ogłosił decyzję o zwołaniu Soboru już po trzech miesiącach swego urzędowania, 25 stycznia 1959 roku. Ten pośpiech to pośredni dowód na to, że w kręgach masonerii i modernistów watykańskich decyzja o zwołaniu soboru rodziła się od dawna. To pod ten sobór był przygotowywany wybór Jana XXIII. Masoneria desygnowała go na papieża już na cztery lata przed śmiercią Piusa XII, przewidywaną wówczas na najbliższe miesiące, kiedy to ciężko chory Pius XII był odżywiany już tylko zastrzykami.

Nagle nastąpił przełom, który chory przypisywał później cudownej ingerencji Chrystusa, przedłużający mu życie o cztery lata! Podmuchy modernistycznego huraganu już od dawna targały kopułą bazyliki św. Piotra. Eklektyzm kulturowy i cywilizacyjny ponad 2500 przyszłych ojców soborowych niemal gwarantował wielkie zmiany w nauczaniu Kościoła, rozumieniu i przestrzeganiu dogmatów, w tym dogmatu o prymacie i nieomylności papieża. Stosunek do "braci odłączonych" od katolicyzmu, a co gorsze - do "braci fartuszkowych", promieniował już od dziesięcioleci kultowym "braterstwem" i "tolerancją".

Tymczasem "fartuszkowi" grasowali już w środku Kościoła, dosłownie i w przenośni. Dowodzi tego lista masonów watykańskich opublikowana 10 lat po Soborze, lecz afiliowanych przed, w trakcie i tuż po nim. Okazało się, że wszystkie priorytetowe stanowiska i funkcje, wiele ogniw w kluczowych kongregacjach państwa watykańskiego, było przez nich opanowanych już podczas obrad Soboru.

Czy Jan XXIII nie wiedział o tym? Mógł tylko nie zdawać sobie sprawy ze skali i głębi tej okupacji. Albo raczej udawać, że nie wie. Jego wybór na tron Piotrowy miał swoją dramaturgię, jak zresztą każdy wybór głowy wielkiej instytucji, światowej organizacji czy głowy państwa, którym w istocie było i jest państwo Watykan - mocarstwo świata bez dywizji. Przed konklawe ścierają się prywatne sympatie i antypatie, ambicje, wpływy, tajne ustalenia. Doświadczy tego również kardynał Karol Wojtyła podczas swojego konklawe.

Został wybrany dopiero w ósmym głosowaniu. Miał potem pewien uraz na tym punkcie, starannie przezeń ukrywany. Bezwiednie ujawnił go podczas decydującego starcia na naradzie z hierarchami Towarzystwa Jezusowego, jawnie już zbuntowanego przeciw prymatowi papieża, każdego papieża, zwłaszcza "tego Polaka". Kontrkandydatem kardynała Roncalliego był kardynał Guiseppe G. Siri. W kuluarach mówiło się, że został on nieoficjalnie wyznaczony na swojego następcę przez zmarłego Piusa XII.

Niestety, powszechnie znaną "wadą" kardynała Siriego był jego "konserwatyzm", "tradycjonalizm", których to "wad" nigdy nie ukrywał. Urodzony w 1906 roku, już w 1944 został biskupem, co dowodzi, że już wtedy cieszył się poparciem i uznaniem Piusa XII. Przez 40 lat pełnił funkcję arcypasterza Genui. Po konklawe pojawiły się "przecieki" z jego przebiegu. W kuluarach "mówiło się" zwłaszcza o jednym, wręcz sensacyjnym epizodzie. Rzekomo już w trzecim głosowaniu kardynał G. Siri uzyskał wymaganą większość głosów.

Nawet już obrał sobie imię papieskie: Grzegorz XVI. Dlaczego więc nie ukazał się biały dym? Dlaczego nie otworzyło się słynne okno i dziesiątki tysięcy wiernych zebranych na Placu św. Piotra nie usłyszały tradycyjnego "Habemus Papam!"? Bo moderniści podjęli kontrakcję-papieżem miał zostać kardynał Roncalli. Opuścili salę na znak protestu, łamiąc wielowiekową zasadę ścisłej izolacji od świata zewnętrznego przez cały czas konklawe.

Zagrozili schizmą, skandalem, jeżeli Siri zostanie papieżem! I tak oto głową Stolicy Apostolskiej został kardynał Roncalli, 77-letni starzec, jednak młody "duchem" modernizmu i, jak się okaże, pozostający w serdecznych związkach z "braćmi fartuszkowymi". Od zawsze otwarty na modernizm, liberalizm, "dialog", na ekumenizm, na potrzeby "zmian" w Kościele, na "znaki czasu". Kardynał Siri po latach ponownie stał się kandydatem na papieża. Tak było po śmierci Jana Pawła I. Jego konkurentem był kardynał Benelli. Po czterokrotnym niedzielnym głosowaniu pojawił się deprymujący impas. Ani Siri, ani Benelli nie uzyskali wymaganego minimum 75 głosów na 111 kardynałów. - fragment.

Autor
HENRYK PAJĄK
Rok
2004

redeem
Kupując ten produkt możesz zebrać 9 punktów lojalnościowych . Twój koszyk będzie zawierał 9 punktów Punkty możesz wymienić na kod rabatowy 1,80 zł .


130,48 zł
91,33 zł Zniżka 30%
Ilość
Ostatnie sztuki w magazynie

29518
1 Przedmiot

Opis

Autor
HENRYK PAJĄK
Rok
2004
Format książki
240 x 170 mm
Ilość stron
495
Okładka
miękka
Stan ogólny
Bardzo dobry
Opis techniczny
lekkie otarcia i zabrudzenia

Specyficzne kody

ISBN
83-87510-51-3
EAN13
84965325
  Darmowa wysyłka od 300 zł

Gdy Twój koszyk osiągnie wartość 300 zł lub więcej, otrzymasz dostawę zupełnie za darmo.

  Bezpieczne płatności

Zapewniamy Ci bezpieczeństwo podczas dokonywania płatności dzięki systemowi Payu.

  Wysoka jakość

Nasza firma zawsze stawia na najwyższą jakość obsługi klienta.

  Duży wybór książek

Oferujemy szeroki wybór książek, które zaspokoją różnorodne gusta czytelników.

Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.